top of page

Alina Margolis-Edelman

dzieciństwo i młodość

Pani Alina urodziła się w Łodzi 18 kwietnia 1922 roku. Jej rodzice, Aleksander Margolis i Anna Margolis, z domu Markson, byli żydowskimi lekarzami oraz działaczami społecznymi (działali m.in. w żydowskiej organizacji socjalistycznej), W dzieciństwie ich dom odwiedzał Marian Falski, dzięki czemu stała się pierwowzorem jego Ali z "Elementarza". "Ala ma kota" - to właśnie o pani Alinie! Nie wychowywała się w duchu judaizmu, ale Jej opiekunka wpoiła jej wartości chrześcijańskie. Chodząc do szkoły, uczęszczała na lekcje religii, lecz nie trwało to długo - pewnego dnia, katechetka dowiedziawszy się o Jej pochodzeniu, wyprosiła Ją z klasy. Z tego samego powodu nie mogła wstąpić również do harcerstwa, co odbiło się na małej Ali.

" -Poczekaj, Alinko - powiedziała [katechetka] - muszę ci powiedzieć coś bardzo przykrego... Nie możesz należeć do zuchów. Żeby należeć do zuchów trzeba być katoliczką, trzeba chodzić do kościoła i do komunii. A ty jesteś Żydóweczką".

1569304919469-mo6mp0_2Fprod_2Fbinary_2F2022_2F4_2F16_2F12_2FDD_20220416_Edelman_REP_edited

działalność podczas

 II wojny światowej

W 1939 roku pani Alina, wraz z mamą i bratem Jankiem, przyjechała do Warszawy. Jej ojciec wcześniej został aresztowany i rozstrzelany w Łodzi. Niedługo po przyjeździe trafili do getta. Mieszkali w przechodnim pokoju na ulicy Ceglanej. W tym czasie pani Alina była uczennicą Żydowskiej Szkoły Pielęgniarek prowadzonej przez Lubę Blum-Bielicką. 

Po pierwszej wielkiej akcji wysiedleńczej (lato 1942) Anna Margolis wiedziała, że aby jej dzieci przeżyły, muszą trafić na stronę aryjską. Ośmioletni brat Aliny ukrywał się m.in. w sierocińcu "Nasz Dom" założonym przez Janusza Korczaka i Marynę Falską. Sama Alina została wysłana przez matkę do państwa Tomaszewiczów, ale tęsknota sprawiła, że zdecydowała się powrócić do getta. Jej matka po pewnym czasie ponownie wysłała Ją na aryjską stronę. Po zdobyciu fałszywych dokumentów zamieszkała Ona u rodziny architektów na Ursynowie. Przebywała tam do wybuchu powstania warszawskiego. Swoich gospodarzy wspominała następująco: Byli to dobrzy, uczciwi, odważni ludzie i wielcy patrioci. Mieli tylko jedną wadę – strasznie nie znosili Żydów.

19 kwietnia 1943 roku wybuchło powstanie w getcie warszawskim. Początek zrywu pani Alina obserwowała stojąc w tłumie na Bonifaterskiej po aryjskiej stronie muru. 

„Wtedy właśnie, tam pod tym murem, po raz pierwszy w życiu poczułam się naprawdę Żydówką. I że już na zawsze, do śmierci, zostanę z tymi żywcem zwęglonymi, z tymi uduszonymi, zagazowanymi w schronach, z tymi co walczyli i zginęli, bo nie mogli nie zginąć, z tymi których losu nie podzieliłam”.

Jakiś czas później pani Alina na ulicy spotkała Renię Frydman - córkę antykwariuszy pracującą wcześniej jako pomoc pielęgniarek w szpitalu na Śliskiej, która po ucieczce z getta nie miała dokąd pójść. Alina zaprowadziła ją do państwa Netto, u których mieszkała, mówiąc, że dziewczyna nazywa się Zosia i jest Jej koleżanką z Łodzi. Przedstawiła im całą zmyśloną biografię Renaty:  jej ojciec zginął w kampanii wrześniowej, brat jest lotnikiem w Anglii, a ciotka, u której miała się zatrzymać w Warszawie wyjechała z miasta. Renia zamieszkała w pokoju Ali. Po nieudanej - dzięki interwencji Aliny - próbie samobójczej Renaty, kobiety zaangażowały się we współpracę z Adiną Blady-Szwajger (Inką), która czasami podrzucała im potrzebujących schronienia na jedną noc Żydów. Alina i Renia roznosiły także pieniądze osobom ukrywającym się przed Nazistami. 

Wybuch powstania warszawskiego (1 sierpnia 1944) zastał panią Alinę na Okęciu, gdzie wraz z Renatą akurat zanosiły komuś pieniądze od Inki. Adina Blady-Szwajgier zatrudniła Alinę w  szpitalu na Miodowej. Za swoją działalność jako pielęgniarka w czasie powstania została Ona odznaczona Krzyżem Walecznych. 

„Piekło zaczęło się bardzo szybko. Starówka znalazła się pod ostrzałem, spadały bomby (...). Bez żadnego sensu zaczęłam uciekać. Pędziłam przed siebie po zwalonych gruzach nic nie widząc, wokół mnie pędzili inni ludzie. Po jakimś czasie opamiętałam się i wróciłam”.

Po upadku powstania warszawskiego Alina uratowała Marka Edelmana - swojego przyszłego męża. Poznała go już wcześniej, jeszcze w getcie, ale nie byli ze sobą zbyt blisko. Pan Marek ukrywał się wraz ze swoimi przyjaciółmi na ulicy Promyka na Żoliborzu. Konieczne było wydostanie stamtąd mężczyzn, bo Niemcy wysadzali dom po domu, piwnicę po piwnicy. Pani Alina była jedną z osób, które zgłosiły się do tej akcji. Udając sanitariuszkę Czerwonego Krzyża, przemyciła Marka na noszach przez pełną gruzów Warszawę. Grupa była zmuszona minąć dwa posterunki niemieckie. Na jednym z nich Niemcy chcieli unieść koc z głowy Edelmana. Na szczęście zanim zdążyli podejść blisko, jedna z kobiet krzyknęła: Achtung! Fkecjfiber! Fakt, że Niemcu panicznie bali się tyfusu sprawił, że natychmiastowo odskoczyli, co sprawiło, że cała akcja zakończyła się sukcesem. 

Jak się wojna skończyła - nie chcę tego mówić, bo tak nie powinno się - ale naprawdę to On się do Mnie przyczepił - powiedziała pani Alina o Marku Edelmanie. Po wojnie przenieśli się Oni do Grodziska Mazowieckiego, gdzie przebywali do wiosny 1945 roku. W tym samym roku przeprowadzili się do Łodzi i pobrali. Pani Alina z Markiem miała dwójkę dzieci - syna Aleksandra i córkę Annę. Przed narodzinami dzieci obydwoje rozpoczęli jedna studia medyczne, chociaż nie to było marzeniem kobiety.

alina margolis`-edelman i marek edlman w nicei w 1945 roku.jpg

działalność

 w czasach PRL

„Wcale nie miałam zamiaru być lekarzem. Chciałam być nauczycielką albo przedszkolanką, ale ponieważ szkoła pielęgniarek zaliczona została jako pierwszy rok medycyny, czyli bez żadnego egzaminu, bez żadnej matury od razu mogłam się dostać na drugi rok”.

Po studiach pani Alina rozpoczęła pracę jako pediatra w II Klinice Pediatrycznej w Łodzi. Zajęła się dziećmi chorującymi na cukrzycę. Była pionierką rozwoju polskiej diabetologii dziecięcej. Założyła poradnię dla dzieci z chorobami nerek w 1953 r. oraz ośrodek leczenia cukrzycy dziecięcej w Rabce. Organizowała również kolonie dla dzieci cukrzycowych. Była bardzo zaangażowana w pomoc im. Do tego stopnia, że Jej własny synek mówił Jej: Te twoje dzieci to mają dobrze, bo są zawsze z tobą.

„Te dzieci przychodziły żeby się uczyć jak robić tę samokontrolę,

a jednocześnie, by być z Nami”.

 W wyniku antysemickiej nagonki w 1968 roku Edelmanowie stracili pracę. Zablokowano habilitację Pani Aliny, chociaż zaledwie chwilę przed tymi wydarzeniami, podczas kongresu endokrynologicznego w Paryżu, otrzymała Ona najwyższą nagrodę za wybitne osiągnięcia - była u szczytu swojej kariery. W 1972 roku wyjechała z dziećmi do Paryża. Przez pierwsze kilka lat na emigracji ledwo wiązała koniec z końcem. Pracowała na kliku etatach. Swój dyplom lekarski nostryfikowała już prawie jako sześćdziesięciolatka. 

 

W połowie lat 70.  XX wieku wzięła udział w zorganizowanej przez Lekarzy Bez Granic akcji ratowania Wietnamczyków, którzy uciekali łodziami z komunistycznego Wietnamu. To rozpoczęło Jej działalność społeczną, z której stała się najbardziej znana. 

 

Niedługo po tym założyła wraz z Bernardem Kouchnerem organizację Medicine du Monde - Lekarze Świata. Była na misjach w miejscach, gdzie toczyły się wojny domowe,  m.in. na Morzu Południowochińskim, w Salwadorze, Czadzie, Afganistanie oraz Bośni i Hercegowinie. Współtworzyła tam m.in. ośrodki pomocy dla ofiar gwałtów. Pracowała jako lekarka z MDM aż do 2002 roku. W Rosji organizowała domy dla dzieci ulicy.

„Znalazłem list po wietnamsku od takiego chłopca, który zapytał Jej, czy chce zostać jego mamą. Na tym statku Ona mu obiecała to. I potem pisał: Mamo, kocham cię”.

~ Aleksander Edelman, syn pani Aliny   

 W polskie sprawy pani Alina zaangażowała się już na początku lat 80. XX wieku, po wybuchu stanu wojennego. Organizowała Ona pomoc dla opozycji demokratycznej. Współtworzyła francusko-polskie stowarzyszenie SOS Aide aux Malades Polonais - Pomoc Chorym w Polsce. Zajmowało się ono leczeniem nieuleczalnie chorych Polaków we Francji, organizowaniem staży dla polskich lekarzy i pomocy finansowej dla szpitali w Polsce.

alina fotel_edited.jpg

działalność w III RP

W roku 1989 roku założyła Biuro Pomocy Inicjatywom Społecznym, chcąc przyspieszyć proces tworzenia się społeczeństwa obywatelskiego. W 1991 roku założyła Fundację Dzieci Niczyje (obecnie: Dajemy Dzieciom Siłę), która od 2011 roku wraz z Fundacją Zeszytów Literackich przyznaje co roku Nagrodę im. Aliny Margolis-Edelman dla osób działających na rzecz pomocy dzieciom. Fundacja Dzieci Niczyje zajmowała się m.in. szkoleniem specjalistów mających kontakt z dziećmi w zakresie przemocy domowej i rozpoznawania dzieci maltretowanych, prowadzeniem kampanii społecznych o hasłach takich jak: Rodzice, którzy biją dzieci, starają się to ukryć czy Tracąc cierpliwość możesz stracić więcej

„Według mnie człowiek jest zły. Nawet na własnym dziecku to wychodzi wiele razy. Ludzie są tacy. Rodzice są tacy. No to czy to znaczy, że trzeba to dziecko zostawić w ich rękach? Nie. Trzeba pomóc. Wtrącasz się, żeby dziecko uratować”.

GRÓB ALINY.jpg

śmierć

Pani Alina zmarła 23 marca 2008 roku w Paryżu. Została pochowana w Bagneux na cmentarzu ekumenicznym. W Warszawie na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej mieści się natomiast Jej symboliczny grób połączony z grobem jej małżonka - Marka Edelmana, który odszedł rok po Niej.

Alina Margolis - Edelman

zdjęcia, nagrody, wyróżnienia i upamiętnienia

Markaldelmanialinamargolis-edelman

©2023 נעשה על ידי markieldelmanialinamargolis-edelman. נוצר עם Wix.com

bottom of page